piwik


7 sposobów na niejadka

sposoby na niejadkaCo drugie dziecko w Polsce jest niejadkiem, tak przynajmniej utrzymują rodzice, którzy z niepokojem obserwują niechęć pociechy do jedzenia. Czy tak jest naprawdę? W większości przypadków to rodzice mają problem z akceptacją sposobu odżywiania się własnego dziecka, a tymczasem wystarczy odrobina zaufania i rozsądny sposób podejścia do problemu. Tym bardziej, że karmiąc piersią żadna z mam nie kontroluje ile niemowlak zjadł, wierząc, że gdy będzie głodny, dopomni się o pierś głośnym krzykiem. Tymczasem gdy zaczynamy wprowadzać pokarmy stałe, obawa o to czy dziecko zjadło odpowiednią ilość, spędza sen z powiek. Jeśli nasza pociecha jest żywiołowa, radosna i przybiera na wadze, nie ma powodów do obaw. To zazwyczaj rodzice, w poczuciu błędnie pojmowanej troski mają z problem.

Jednostajność

 Każdy maluch ma ulubione potrawy i może przez dłuższy czas „jechać” na samych parówkach, czy serku. Jeśli rozwija się prawidłowo, nie ma w tym nic złego. W pewnym momencie nabierze ochoty na coś innego, tylko trzeba uzbroić się w cierpliwość, a z pewnością organizm sam zdecyduje czego w danej chwili potrzebuje najbardziej.

Nie zmuszaj

 Potrawy które z upodobaniem preferuje twoje dziecko nie zawsze są dla ciebie do przyjęcia, a tymczasem próba nakłonienia go do zjedzenia rosołu kończy się porażką, z tak błahego powodu, że w zupie pływają oczy. To nie są czcze wykręty, to najbardziej naturalna niechęć do zjedzenia nielubianej potrawy. Jeśli nie chce to niech nie je. Dorośli również mają dania, których w życiu do ust by nie wzięli, więc tym bardziej nie należy dziwić się kilkulatkowi.

Za mamusię

 Zagadywanie dziecka, aby zjadło za mamusię, czy za tatusia, lub jedzenie w trakcie oglądania bajki to najszybszy sposób doprowadzenia do otyłości. Podświadome połączenie przyjemności oglądania ulubionego programu z jedzeniem może w przyszłości zaowocować nawykowym objadaniem się. Nie funduj tego swojemu potomkowi.

Nie celebruj

Przetrzymywanie dziecka godzinami przy stole dopóki nie skończy, przynosi skutek odwrotny od zamierzonego. Jedzenie będzie mu się kojarzyć z przymusem jedzenia zimnej zupy. Zastanów się czy ty zjadłbyś coś na co nie masz ochoty i co już w dodatku dawno wystygło.

Stałe pory

Pilnuj regularności posiłków, dziecko potrzebuje ładu harmonii i rytuałów, podawanie posiłków o stałych porach stanie się jednym z elementów jego życia, a jeśli zadbasz, aby śniadanie czy obiad zjadał wspólnie z rodziną, będzie to dla niego elementem kolejnej zabawy, którą podejmie z radością. I nie przejmuj się, że kaszka zamiast w buzi wyląduje na podłodze. Samodzielność będzie dodatkowym elementem sprawiającym, że zasiądzie do stołu z ochotą.

Bez przekąsek

 Nie chce jeść obiadu? A czy zastanawiałaś się ile soczków wypił od śniadania i ile chrupek zjadł? Właśnie, zapominamy, że dziecięcy żołądeczek jest bardzo mało pojemny i zamulanie go w przerwach miedzy posiłkami smakołykami spowoduje, że do obiadu zasiądzie z pełnym brzuszkiem.

Kolorowy talerz

Nic tak nie zachęci maluszka do zjedzenia jak zabawa jedzeniem, kanapki przypominające uśmiech ulubionego misia, czy ziemniaczki z oczkami i buzią sprawią, że chętniej sięgnie po łyżkę. A jeśli wcześniej wspólnie przygotujecie posiłek , radość z jedzenia własnoręcznie przygotowanego dania będzie ogromna.