piwik


Seks leczy raka

Seks na rakaOpinie, że aktywność seksualna przeciwdziała rakowi prostaty nie do końca jest wyssana z palca. Częsta ejakulacja  chroni przed rakiem, ale jedynie wówczas, gdy mężczyzna jest monogamiczny. W przeciwnym razie – działanie jest wręcz odwrotne: częsta zmiana partnerów może doprowadzić do stanów zapalnych, a te z kolei są czynnikiem sprzyjającym rozwojowi nowotworu. W Polsce co roku na raka prostaty zapada około 9 tys. mężczyzn i według statystyk ta liczba będzie się sukcesywnie zwiększać. Jest to spowodowane specyficznymi czynnikami kancerogennymi, jak wiek i uwarunkowania genetyczne. Rozwojowi raka sprzyja  również tłusta dieta i siedzący tryb  życia. Ryzyko zachorowania wzrasta po 45 roku życia, ale jest to jeden z niewielu nowotworów rozwijający się latami.

Dzwonek alarmowy

Istnieje kilka symptomów, które powinny zaniepokoić i skłonić do wizyty u urologa. Po pierwsze – częste oddawanie moczu. Po drugie uczucie, że mimo iż pęcherz jest pusty, nadal chce nam się siku, a po trzecie – mocz zmienił kolor na jasnoróżowy, albo pojawiła się w nim krew. Nie można lekceważyć także bolesności okolic lędźwi , problemów ze wzwodem, czy krwawienia z odbytu. Oczywiście może się zdarzyć, że zmiany nowotworowe nie będą dawały żadnych objawów, dlatego tak ważną sprawą jest profilaktyka. Każdy pan po ukończeniu 45 lat powinien raz w roku zbadać się w celu wyeliminowania zagrożenia. Badania „ per rectum” mogą wstępnie wykluczyć chorobę, zdarza się jednak, że lekarz nie będzie w stanie wykryć choroby znajdującej się we wstępnej fazie rozwoju. Także badanie histopatologiczne mogżenie przynieść pełnego obrazu klinicznego, gdyż badany może zostać wycinek nie zagrożonych tkanek.

Rak nie wyrok

Leczenie jest uzależnione od stopnia zaawansowania choroby i od wieku pacjenta. W początkowych stadiach zazwyczaj stosuje się terapię hormonalną, polegającą na zablokowaniu produkcji testosteronu stymulującego rozrost guza. Blokada hormonalna może doprowadzić do obumarcia komórek nadbudowujących nowotwór. W kolejnym stadium choroby wykorzystuje się radioterapię, czyli brachyterapię lub teleterapię. Ta pierwsza polega na polega na precyzyjnym naświetlaniu guza, czyli wbiciu igieł w prostatę, zwaną również sterczem i wprowadzeniu za ich pomocą radioaktywnych substancji niszczących raka. W wyniku tej terapii może wystąpić obrzęk krocza lub nietrzymanie moczu. Drugim rodzajem radioterapii jest naświetlanie promieniami jonizującymi. Skutkami ubocznymi tego rodzaju leczenia jest uczucie parcia na pęcherz, zaparcia oraz bolesność przy oddawaniu moczu. W przypadku, gdy guz jest zamknięty w torebce gruczołowej, wykonuje się prostatektomię, czyli usunięcie gruczołu, pęcherzyków nasiennych oraz węzłów chłonnych miednicy. W najbardziej zaawansowanym stadium, gdy dwie poprzednie metody nie przyniosły efektu stosuje się wyłącznie opiekę paliatywną, jaką jest chemioterapia w celu spowolnienia choroby i zmniejszenia bólu.

Nowotwór prostaty jest jednym z najczęściej wykrywanych raków u mężczyzn. A wczesne wykrycie, to szansa na wyleczenie. Ale trzeba się badać. Zapobieganie albo rak- wybór należy do ciebie.