piwik


Szczepić czy nie – za i przeciw szczepieniom u dzieci

Pojawiający się w mediach jak bumerang temat obowiązkowych szczepień dzieci budzi wiele kontrowersji zarówno u rodziców, jak i u lekarzy. Ci pierwsi są zdania, że to oni powinni decydować o tym czy ich pociechy będą szczepione, a jakiekolwiek nakazy narzucane przez państwo ograniczają ich wolność.  Lekarze natomiast przywołują konkretne dane i wyniki badań mające na celu przekonać niezdecydowanych rodziców do szczepień. Dyskusje podsycają kolejne doniesienia prasowe o dzieciach zakażonych chorobami, których obecność jeszcze 20-30 lat temu była marginalna, a z drugiej zaś strony docierają do nas informacje na temat chorób pojawiających się w następstwie szczepień. To jeszcze bardziej utrudnia podjęcie decyzji o szczepieniu niezdecydowanym rodzicom.

Co mówi prawo?

za i przeciw szczepieniom u dzieciObecna sytuacja przedstawia się następująco. Dziecko już od drugiego miesiąca życia powinno być poddawane obowiązkowym szczepieniom, mającym zwiększyć odporność przeciwko chorobom, wśród których znajdują się m.in. wirusowe zapalenia wątroby typu B, polio czy gruźlica. Powinno a nie jest, ponieważ od paru lat obserwuje się stopniowy wzrost liczby niezaszczepionych dzieci (obecnie sięga on ok. 15%). Jest to spowodowane uchylaniem się rodziców od tego obowiązku. Wytłumaczeniem jest najczęściej chęć samodzielnego decydowania o swoich dzieciach, światopogląd czy nawet teorie, wg których szczepienia to nic innego jak próba zwiększenia dochodów koncernów farmaceutycznych. Służby państwowe mają możliwość karania niechętnych szczepionkom rodziców, jednak robią to nieefektywnie co sprawia, że odsetek niezaszczepionych dzieci stale wzrasta.

Czy warto szczepić?

Jakie są korzyści wynikające ze szczepienia dzieci już od pierwszych miesięcy ich życia? Odporność pierwotna organizmu kończy się po ok. trzech miesiącach życia. Później obserwowane jest stopniowe osłabienie systemu odpornościowego dziecka, który potrzebuje czasu aby „nauczyć” się walczyć z zagrożeniami. Celem szczepionek jest pomoc w przyspieszeniu całego procesu, dlatego zawierają one martwe lub osłabione drobnoustroje chorobotwórcze, które stymulują organizm do wytwarzania przeciwciał, a tym samym zwiększają jego zdolności immunologiczne. Dzięki szczepieniom przebieg ewentualnej choroby jest znacznie łagodniejszy niż w przypadku dziecka niezaszczepionego. Nie wspominając już o znacznie obniżonym ryzyku wybuchu epidemii wśród naszych pociech.

Dlaczego nie szczepimy?

Jakie są więc logiczne uzasadnienia dla rezygnacji ze szczepień? Najczęściej pojawiającym się medycznym argumentem jest obecność rtęci w szczepionkach, która może powodować autyzm wśród najmłodszych. Raz na jakiś czas pojawiają się w mediach informacje o zdrowych dzieciach, które w następstwie szczepienia zapadają na tę chorobę. Najnowsze badania wykluczają jednak szczepionki jako przyczynę zapadania na autyzm. Poza tym obecność rtęci w szczepionkach jest mitem. Szczepionki nie zawierają rtęci, tylko jej pochodną, która jest niegroźna.

Dobro dziecka jest najważniejsze

Decyzja o rezygnacji ze szczepień może więc przynieść bardzo negatywne skutki dla dzieci. Jeżeli warunkują ją tylko względy medyczne, należy ją jeszcze raz bardzo dokładnie przemyśleć. Dla wahających się najlepszym dowodem na zasadność obowiązkowych szczepień powinien być fakt, że w krajach, gdzie szczepienia nie są obowiązkowe, odsetek dzieci chorujących na choroby zakaźne jest dużo wyższy niż w Polsce. A przecież dobro dziecka jest najważniejsze.