piwik


Wilczy głód

Znany jest bardziej pod nazwą bulimia i zaliczany do chorób cywilizacyjnych. Zdiagnozowany stosunkowo niedawno, bo dopiero na przełomie lat 70. i 80. ubiegłego wieku stał się jedną z głównych obok anoreksji chorób wywołanych pędem za doskonałością. Polega na niekontrolowanym objadaniu się w sytuacjach stresowych, a potem próbie pozbycia się jedzenia, bądź nagromadzonych kalorii prowokowaniem wymiotów lub morderczymi ćwiczeniami.

Kompleksy a obżarstwo

wilczy głódNie wiadomo, co tak naprawdę powoduje wilczy głód. Z dotychczasowych badań wynika jedno, że na bulimię są podatne przede wszystkim młode kobiety o niskim poczuciu wartości i braku akceptacji własnego ciała. Objadając się odreagowują codzienne stresy. Według statystyk, co 10 Polka jest dotknięta tą chorobą. Obżarstwo bywa często wcześniej zaplanowane, chorzy zajadają stres ciastkami, czekoladkami, fast foodami, a najczęściej tym, co wyciągną z lodówki. Niestety rzadkie są przypadki zajadania stresu owocami, czy warzywami. Jedzą do chwili, aż organizm nie powie stop! Kiedy rozpoczynają się dolegliwości związane z przepełnionym żołądkiem, budzą się jednocześnie wyrzuty sumienia. Wówczas chory usiłuje pozbyć się nadmiaru, prowokując wymioty. Bywa, że kilka, a w skrajnych przypadkach nawet kilkanaście razy dziennie. Zdarza się, że potem znów rozpoczyna rytualne obżarstwo.

Znaki ostrzegawcze

Chorzy, aby nie wzbudzić podejrzeń starają się ukrywać proceder objadania się przed najbliższymi, nie mniej skrzętnie niż wymiotowanie. Dlatego najczęściej bulimicy obżerają się w nocy. Warto więc zwrócić uwagę, gdy z dnia na dzień ubytki w lodówce są znaczne, a sytuacja powtarza się raz lub dwa razy w tygodniu. Znane są dwa typy klinicznie bulimii – tak zwany przeczyszczający i nieprzeczyszczający, w tym pierwszym po planowanym obżarstwie następują prowokowane wymioty. Chorzy wykorzystują do tego środki mechaniczne oraz farmakologiczne. Natomiast drugim typie – w ramach zadośćuczynienia następują okresy restrykcyjnych głodówek albo zbyt intensywnych ćwiczeń fizycznych.

Wyniszcza ciało i umysł

Nieleczona bulimia prowadzi do wyniszczenia całego organizmu. Pierwszym skutkiem jest długotrwałe odwodnienie organizmu wywołane wymiotami i środkami przeczyszczającymi. Z kolei odwodnienie prowadzi do obniżenia stężenia mikroelementów w organizmie, a zwłaszcza potasu, a w efekcie do uszkodzenia lub zaburzenia pracy nerek. Innym skutkiem są chroniczne zaparcia, gdyż defekacja występuje raz na dwa tygodnie. Zaprzestanie miesiączki, próchnica, wrzody w jamie ustnej pęknięcie przełyku lub żołądka, chroniczne owrzodzenie gardła, zawroty głowy, osłabienie, czy otyłość – to najczęstsze somatyczne objawy wilczego głodu. Psychiczne spustoszenia towarzyszące chorobie prowadzą do pogłębienia poczucia bylejakości własnego życia i bezsensu istnienia. Cale ich życie zaczyna się obracać wokół jedzenia. Jest to klasyczny temat zastępczy, mogący doprowadzić do osłabienia więzi rodzinnych, towarzyskich społecznych. W skrajnych przypadkach poczucie osamotnienia i narastająca depresja mogą doprowadzić do próby samobójczej.

Terapia

Wychodzenie z bulimii nie jest sprawa ani prostą, ani łatwą. Najważniejszą kwestią jest odpowiednia terapia, w której ważnym aspektem jest wsparcie rodziny i najbliższych. Kluczowym elementem terapii jest walka z zaniżoną samoocena i kontrolowaniem napadów obżarstwa. Kuracja farmakologiczna jest może jedynie ograniczyć napady obżarstwa. Należy pamiętać, ze ta choroba bierze się z głowy i dopiero gdy chory jest w stanie to sobie uświadomić ma szansę na całkowite wyleczenie.